sobota, 31 marca 2012

Nać!



Na wiosnę sprzedają młode marchewki z natką, nigdy jej nie wyrzucamy:)



6 komentarzy:

  1. Taka jego nać! Szkoda, że pogoda pod psem, a nie pod królikiem...

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie taka nać wyląduje w kompostowniku (brak królika by go paść). kompostownik też "przerobi" ale ... trochę wolniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ma kto zjeść natkę :)
    Uroczy króliczek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nać nacią, ale w obiektyw patrzy podejrzliwie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Karolina, polecam zaopatrzyć się w królika, jest zdecydowanie sympatyczniejszy, niż kompostownik - choć może nie tak wydajny;)

    OdpowiedzUsuń
  6. on jest niewyobrażalnie uroczy :)!

    OdpowiedzUsuń